Cześć :)
Mamy mały problem . -,-"
Chce was trochę ochrzanić !
Dlaczego was tak mało wchodzi + komentuje?
Zaledwie jest 300 wyświetleń + 2 komentarze ( za które Dziękuje <33 )
Prawdę mówiąc Jedna Osoba go czyta?
Tak?
To może powinnam skończyć pisać ?
A mam wene -,-
Dobra rozumiem , że mój blog " to nie kłębek świata" ale zawsze były te 5+ komentarzy a dziś pacze i coo?
cały czas ta sama liczba .. -,-"
Zła jestem trochę .
A liczyłam , że napiszę te jeszcze 25 rozdziałów i skończę z Niall'em i zacznę inne Opowiadanie .
Pisanie Bloga to moje zainteresowanie bo kocham pisać !
I na prawdę trochę się zawiodłam :c
Ale to nie jest powód , że nie będę dalej Pisać .
Będę NA PEWNO .
Ale kiedy Next dodam i znowu będzie 1 kom .. to skończę te opowiadanie i zacznę inne .
Może źle zrobiłam , że jest cz.2?
Ehh..
Wiecie , że was Kocham ..
Chociaż mi tak się odwdzięczcie .! ♥
Pozdrawiam xx
NEXT - PIĄTEK !!!!!!!!
środa, 9 kwietnia 2014
piątek, 4 kwietnia 2014
Rozdział : 2
Rozłożyłam ręce , żeby mógł mnie przytulić . Nie czekałam długo , ponieważ od razu kiedy uczyniłam ten ruch chłopak mocno przytulił się do mnie .
- Dziękuje - powtórzyłam ponownie , kiedy nasze usta się złączyły .
Na początku całowaliśmy się delikatnie. Lekko muskając się ustami. Z czasem nasze wargi zaczęły ze sobą w spół pracować, całowaliśmy się coraz namiętniej. A ja chciałam żeby ten pocałunek trwał wiecznie. Delikatnie przejechałam językiem po jego wargach. Odpłacił mi tym samym po czym wsunął język w moje rozchylone wargi. I nagle oderwaliśmy się od siebie , ponieważ w drzwiach ujrzałam Matkę .
- Ja.. może już pójdę . Do zobaczenia Księżniczko . - powiedział zrywając się z taboretu .
- Niall poczekaj ! - odpowiedziałam .
Posłuchał mnie i odwrócił się w moją stronę .
- Hmm?
- Przyjdziesz Jutro?
- Pewnie . Zaraz po lekcjach .
Minęło kilka sekund a po chłopaku nie zostało ani śladu . Poszedł . Bardzo stęskniłam się za tym jego namiętnym pocałunkiem . Właśnie tego pragnęłam i nic innego . Uświadomiłam sobie , że go już tu nie ma tylko obok mnie siedzi Mama . Wróciłam na Ziemie . Słyszałam kilka razy wypowiadane moje Imię .
- Rose?! Słuchasz mnie?
- Tak , tak .
- Wracacie do siebie?
- Na razie nie .
- Czemu?
- Oh.. Mamo! No! Nie będę Ci tego tłumaczyć .
- Dobrze ... A wracając do tego Wypadku . Czy ty jesteś nienormalna?! Zostawiasz po sobie jakiś kawałek papieru i mam się nie martwić ?! I jeszcze lądujesz w szpitalu !?
Ehh. Zaczyna się . Czy ona nie może zrozumieć , że Chodziło tu " wcześniej" o życie Alice i zabicie tego Palanta?
- Ciesz się , że żyje .. - odpowiedziałam , ze smutkiem i skierowałam wzrok w inną stronę .
- Rose Ja przepraszam ... - powiedziała mocno łapiąc mnie za rękę .
- Mamo jestem zmęczona .. Pogadamy jutro? OK? - dodałam z fałszywym uśmieszkiem i znowu spojrzałam się w inną stronę , żeby tylko nie na Matkę .
- Jasne .. Odpoczywaj . Teraz się liczy tylko twoje zdrowie .. Do jutra kochanie . - odpowiedziała całując mnie w czoło .
Czułam , że zrobiło się jej przykro . Ale z jednej strony niech się kurwa cieszy , że żyję i obudziłam się z śpiączki . A nie pierdoli mi o tym co było ponad tydzień temu . Spojrzałam na drzwi , które zamknęła Rodzicielka . Czuję się , że " zjebałam " to . Mogłam się z nią " nie kłócić " .. Eh .. ale tak jakoś wyszło .. Nie mogę jej powiedzieć całej prawdy . Za pewne wie , że to Mike mi zrobił . No i chyba na tyle .. Jeśli ktoś jej powiedział .. A jak nie ? To sama kiedyś to uczynię .. " Kiedyś " . Odwróciłam głowę w drugą stronę i zamknęłam oczy . Jednak jestem trochę zmęczona .
***********
- Rose ? - poczułam ciepły dotyk zgrabnej ręki .
Otworzyłam oczy i spojrzałam na przyjaciółkę , która siedziała na miejscu gdzie przedtem siedział Niall i Mama . A za nią stał Harry z kwiatami.
- Kate .. - szepnęłam .
- Boże obudziłaś się . - dodała wtulając się we mnie .
- Cześć Harry . Oszaleliście ?! Po co mi te chwas.. Kwiaty ?
- Miło Cię widzieć i słyszeć . Masz może tu jakiś wazon?
- Hmm. chyba tu nie znajdziesz. Poproś Kochanie Pielęgniarkę .. - powiedziała dziewczyna .
Chłopak posłuchał Ją i wyszedł z sali w poszukiwaniu pielęgniarki .
- Był tu Niall podobno .. I się też podobno całowaliście?
- A skąd ty to zaś wiesz co? Hmm. ? - zapytałam kumpele .
- Byłam u niego . I mi wszystko opowiedział ..
- Planujecie wrócić do siebie? - ciągnęła dalej przyjaciółka .
No następna .. Kurwa skąd wy się bierzecie?! Zamiast zapytać jak się czuje ? Czy mnie coś boli ? To wy już o Horan'ie .. Czy ty czasem Kate nie masz tego samego scenariusza co moja Matka ?! Coś mi się wydaje , że Tak .
- Na razie nie .
- Mam! - krzyknął uradowany Loczek wracając do sali z kwiatami w wazonie .
- Dziękuje . - powiedziałam do chłopaka , który położył na stoliku obok .
- Boli cię coś ? - zapytał .
- Trochę noga - powiedziałam .
- I nadgarstek , brzuch .. - dodałam pokazując ręką po miejscach , na których poszczególne części ciała się znajdowały .
- Biedna . - odpowiedział siadając na fotelu , który znajdował się obok łóżka .
- Nie za wygodnie Ci? - zapytała przyjaciółka kierując wzrok na Styles'a .
- Nie . - dodał z uśmiechem, po czym Kate pokręciła głową i też się lekko uśmiechnęła .
- A wam się dobrze razem żyje ?
- Ujęłaś to jak byśmy byli .. - zaczęła dziewczyna .
- Byli starym małżeństwem . - dokończył Hazz grzebiąc coś w telefonie .
- Louis dzwoni .. Wybaczycie mi Panienki na chwilę ? - zapytał chłopak pokazując na telefon i po chwili wyszedł z sali .
Spojrzałam na drzwi . Widziałam tylko lekki , ciemny cień chłopaka , który łaził po korytarzu .
- A co z narkotykami ?
Dziewczyna zaczęła się bawić palcami .. Już wiedziałam co to oznacza . Czyli interes się dalej kręci ? Hmm. No pewnie a jak nie inaczej .
- Dalej..
- Rose ... no zrozum , że oni ...
- Wiem , wiem ..
- Kate ? - powiedział chłopak uchylając lekko drzwi .
- Hmm? - zapytała odwracając głowę w kierunku Harry'ego .
- Musimy się zbierać .. Louis chyba chce się zaćpać na śmierć .. - powiedział chłopak trochę zły ..
- Co jest ? - zapytałam z przerażeniem .
- Miley .. A co by innego ? - dodała przyjaciółka spoglądając to raz na mnie i na Loczka .
- Rzuciła go ..- powiedział ze zdziwieniem .
- Hahah , że co? Ale czemu? - zapytała dziewczyna .
- Pamiętasz jak Lou wspominał , że będzie musiała się wyprowadzić ?
- No tak ?
Ja słuchałam z uwagą , ponieważ trochę pospałam i nawet nie wiem co się dzieje w życiu moich Znajomych .
- To właśnie jutro wyjeżdża do Paryża . - dodał .
- Dobra .. Spadajcie ! Tommo was potrzebuje . A i ucałujecie go ode mnie .. Tylko jak już będzie w Naszym Świecie . OK ? - powiedziałam , kiedy przyjaciele zaczęli się ze mną żegnać .
- Jasne .. Pozdrowimy go . Trzymaj się ..! Może jutro wpadniemy .. A jak nie razem to Sama wlecę . - odpowiedziała przyjaciółka i wyszła z sali zamykając drzwi .
Z powrotem próbowałam zasnąć , lecz czułam ból .. Głównie nogi . Coś mi się wydaje , że opuchlizna schodzi . Ale nie jestem pewna . Minęło kilka minut i znowu usłyszałam jak drzwi się otwierają .. Kto tym razem ? Spojrzałam na dwie osoby . Jedną był mój Ojciec a drugą Zayn . Uśmiechnęli się i podeszli do mnie .
- Cześć Córeczko . Jak się masz?
- Hej Rose .. Miło cię znowu widzieć ..
Nie za bardzo się ucieszyłam na ich widok . Nadal jestem zła na Ojca , że się za "bardzo" wpierdala w moje życie . Jestem pełnoletnia i mogę robić co chcę . Wspomnę , że chodzi o żyletkę . A co do Mulata ? Niech się cieszy , że nie umiem jeszcze wstać . Od razu by dostał tym gipsem " w pewne miejsce " ...
- Siadajcie .. - dodałam po czym zajęli miejsca ..
Ojciec zadawał tysiąc pytań .. Typowa Matka ! Kurwa no ! A chłopak rozglądał się po sali i patrzał na bukiet kwiatów .
- Od Niall'a - zapytał Zayn .
- Nie od Harry'ego .. - dodałam z lekkim uśmieszkiem i wróciłam do słuchania Taty .
*********************************************************************************************
No ! I mamy rozdział 2 ^^
Jak się wam podoba ?
Moim zdaniem Fajny ;3
Komentujcie jak zawsze :3
Nie wiem czemu was tak mało kom . Aż jedna os < wowow> xd
Pozdrawiam
Całuję
Kocham <33
xx
NEXT - ŚRODA
CZYTASZ = KOMENTUJESZ ♥
WSPOMINAM O DOCHODZENIU DO " OBSERWATORÓW " :3
środa, 2 kwietnia 2014
Rozdział : 1
Parę dni później :
NIALL
Mieliśmy ostatnią lekcję jaką jest Biologia . Właśnie Mrs.Barker rozdaje nam sprawdziany .
- Horan ? - powiedziała .
- Tutaj . - odpowiedziałem wyciągając rękę , żeby odebrać kawałek papieru A4 .
Nawet nie patrzałem na Sprawdzian , bo wiedziałem już co dostałem . Ehh.. Matka mnie zabije .. Obiecałem jej , że się poprawię . Mówię jej tak cały czas .. Szkoda , że już mnie dwa razy wywalili ze szkoły ..
- Niall ? - usłyszałem cichy głos Kate .
- Hmm? - powiedziałem odwracając głowę w jej kierunku .
- Co dostałeś ? - zapytała z zaciekawieniem .
- Nie wiem .
- Jak to?
- Panno Walker i Panie Horan proszę sobie porozmawiać po lekcji ? Dobrze?
Odwróciłem się z powrotem i wpatrywałem się na zaciągnięty " ryj" nauczycielki , która podniosła na nas głos.
- Przepraszam . - dodałem , żeby zwalić całą winę na siebie .
Wychowawczyni pokiwała głową i dalej chodziła po klasie dając Sprawdziany.
- Jak to nie wiesz?! - szepnęła do mojego ucha dziewczyna .
- Nie patrzałem . - powiedziałem znowu odwracając się w kierunku przyjaciółki .
- No to sprawdź .
Ehh.. Kate nie dawała mi spokoju . Powróciłem do wcześniejszej pozycji i podniosłem kartkę , która leżała obok mnie . Zamknąłem oczy i modliłem się , żeby nie jeden .
- Tylko nie jeden .. Proszę No ! - mówiłem sam do siebie .
Otworzyłem oczy i ujrzałem grubym czerwonym tuszem liczbę 3+ .. Co?! Nie mogłem uwierzyć . Dostałem Trzy !
- I ...? - znowu zapytała dziewczyna.
- Trzy plus a ty?
- Cztery .
- Super . - powiedziałem z uśmiechem , który odwzajemniła przyjaciółka .
Nie no super !? Bosko ! Nie uczyłem się tylko strzelałem . Coś czuję , że ten dzień zaliczę do jednych z Najlepszych . Nagle poczułem wibrację w telefonie . Spojrzałem na Mrs. Barker , która coś pisała na tablicy , czyli " na legalu " mogę wyciągnąć iPhone . Przejechałem po ekranie i ujrzałem wiadomość od nieznanego numeru :
Mój telefon upadł na podłogę robiąc duży hałas . Od wypadku minął dokładny tydzień . Coś się stało z nią ? Przecież byłem tam wczoraj wieczorem i lekarz mi powiedział , że jej stan zdrowia się polepsza . Jednym problem jakim był to , że jest w tej Śpiączce . Chodzę tam do niej od kilku dni i siedzę oraz patrzę na nią . No i co tu zrobić ?! Nic . Cały czas obwiniam siebie . Bo to głównie moja Wina .
Owen'a najchętniej bym zabił . Ale nie mogę tego zrobić , bo wtedy pójdę do Więzienia . Przeszłość się ciągle za mną ciągnie .
W ogóle nie widziałem go od tamtego dnia . Z tego co wiem od Harry'ego to po tamtej akcji zabrała go Policja i podobno siedzi w "Pace" . Ja już tym się zajmę , żeby sobie tam kilkanaście lat posiedział . Usłyszałem dźwięk dzwonka . Podniosłem się z miejsca i wyszedłem z sali oraz ze szkoły czekając na dworze za znajomymi .
- Stary co jest ? - zapytał Lou podchodząc z Miley .
- Mama Rose każe mi przyjechać do Szpitala . Chce ze mną porozmawiać . - mówiłem , gdy do nas dołączył Harry z Kate .
- Co.. ty Mówisz ?! - powiedziała Rose z przerażeniem .
- Wybaczcie ale się śpieszę .. Matka Księżniczki czeka na mnie .. Pa - dodałem idąc w kierunku mojego czarnego Rover'a .
**********
Podszedłem do Recepcji , na której siedziały pielęgniarki .
- Pan do Rose ? - zapytała jedna z nich .
- Tak . - dodałem .
- Na razie Nie możesz do niej wejść .
- Czemu?
- Bo Rose się .. - zaczęła gdy nagle usłyszałem głos matki Rose , która stała na samym końcu korytarza .
Nie czekałem na odpowiedź kobiety w białym fartuchu . Przyśpieszyłem kroki , żeby jak najszybciej dojść do Pani Emmy , który wyglądała nie na smutną , lecz bardziej uradowaną . Mam się bać ? Martwić ? Płakać ? Śmiać ? Co tu do cholery jest grane ? Byłem na tyle blisko , żeby zobaczyć jej radość .
- Może by mi Pani powiedziała o co Tu chodzi?
Podeszła bliżej do mnie i położyła swoje dłonie na moje ramiona . Zaczynam się bać . Kobieta była uśmiechnięta od uch do ucha .
- Rose się obudziła .
Te słowa odmieniły moje życie " Rose się obudziła " .. Poczułem jak całe szczęście oblewa moje ciało . Rose się obudziła .. Rose się obudziła ! Tylko teraz jednego pragnąłem . Zobaczyć ją .. Porozmawiać . Ale jedno pytanie mi chodzi po głowie : Czemu nie możemy tam wejść ?
- Dlaczego nie możemy wejść na salę ? - powiedziałem pokazując ręką na zamknięte drzwi .
- Robią jej badania . - dodała z uspokojeniem Mama Mojej Księżniczki .
Zajęliśmy miejsca na przeciw sali .
Minęło Kilkanaście minut , gdy za drzwi wyłonił się Doktor . Szybko zerwałem się z krzesła tak jak Kobieta .
- I co z nią ? - zapytałem .
- Wszystko w porządku . - powiedział lekarz .
- A Panią zapraszam do mojego Gabinetu . - dodał .
- Dobrze . - odpowiedziała .
- Mogę iść do niej ? - zapytałem spoglądając na mężczyznę .
- Jasne . - odpowiedział znikając w pomieszczeniu .
Wziąłem głęboki oddech i nacisnąłem klamkę otwierając drzwi na oścież .
ROSE
Usłyszałam jak drzwi się otwierają . Jak znowu to jakiś lekarz lub pielęgniarka to dostane szału . Jednak w drzwiach ujrzałam Wysokiego , przystojnego Blondyna .
- Cześć . - powiedział .Zobaczyłam lekki uśmiech jaki znajdował się na jego twarzy . Szczerze stęskniłam się za nim . Za tym choćby uśmiechem ..
- Cześć Niall - odpowiedziałam .
Usiadł koło mnie na taborecie i przejechał swoimi opuszkami palców po mojej dłoni . Uśmiechnęłam się , bo wiedział , że bardzo lubię jak on to robi .. Albo " robił" .
- Ile spałam ?
- Dokładnie tydzień .
Serio?! Aż tydzień ? Czuję się jakbym spała z rok albo i więcej .
- Tęskniłem .. - dodał składając pocałunek na moim czole.
Jego słowa tak słodko zabrzmiały . Z jednej strony brakuje mi go i to cholernie ale z drugiej okłamał mnie . A to mnie zabolało .
- Jak to się stało , że przeżyłam ? - zapytałam go .
Chłopak przejechał ręką po włosach i z powrotem spojrzał na mnie .
- Jednym słowem Uratowałem Cię .
- Dziękuje - dodałam próbując się podnieść .
- Leż , leż jesteś jeszcze słaba .
Rozłożyłam ręce , żeby mógł mnie przytulić . Nie czekałam długo , ponieważ od razu kiedy uczyniłam ten ruch chłopak mocno przytulił się do mnie .
- Dziękuje - powtórzyłam ponownie , kiedy nasze usta się złączyły .
**************************************************************************************
Dzień Dobry - Raczej Dobry Wieczór ♥
Jak się wam podoba 1 rozdział cz.2?
Moim zdaniem tak na początek jest GIT <3
A jak się wam podoba ?
Komentujcie <33
NEXT - PIĄTEK
Jeśli ktoś dopiero teraz odkrył ten blog to zapraszam na cz. 1 --> http://will-preserve-each-day.blogspot.com/
CZYTASZ = KOMENTUJESZ ♥
Cały czas zapraszam do OBSERWATORÓW ! :3
Subskrybuj:
Posty (Atom)

